ćwiczę się w swoim nowym hobby.
czyszczenie konta.
w ciągu niespełna dwóch tygodni nabyłam bilety do londynu, odessy i ze stambułu.
z turcji tylko w jedną mańkę bo na bałkany bilet już mam.
czekam na wycenę naprawy zalanego laptopa.
o mniejszych wydatkach typu żakiecik czy mecz tenisa* nie wspomnę.
zdecydowanie potrzebny mi sponsor.
anyone?
*o co biega z deszczem za oknem? miałam na dziś zaskedżulowany lans w kremowych odcieniach na trybunach warsaw open. a tu klops.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)










0 komentarze:
Prześlij komentarz