cztery dni po przyjęciu do kliniki pies suseł po prostu przestał oddychać.
teraz leży pod trzema zrośniętymi brzozami, z widokiem na kuchnię domu na wsi.
koszmarnie mi go brak...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Il ne faut pas toujours tourner la page, il faut parfois la dechirer
3 komentarze:
Suseł na pewno gdzieś się koło Was plącze. Wiem, że to boli, od sześciu lat nie potrafimy wziąć nowego psa.
przytulam... bo to bardzo, bardzo trudne...
all dogs go to heaven
Prześlij komentarz